Domuris się nie zatrzymuje: jak rozwijamy produkt na podstawie badań

Data: 18 maja 2026 Czas: 4 min czytania Autor: DomurisKonsultacja techniczna: zespół Domuris

Kupując oprogramowanie, kupujesz zwykle jego dzisiejszą wersję i na tym koniec. Rok później działa tak samo, choć rynek, kanały i przepisy wokół niego już się zmieniły. Domuris budujemy tak, żeby było odwrotnie: narzędzie, które kupujesz dziś, za pół roku ma rozumieć komunikację z klientem lepiej niż w dniu zakupu.

Oprogramowanie, które cicho się starzeje

Najdroższy problem z narzędziami do obsługi klienta nie jest widoczny w dniu zakupu, pojawia się później. Produkt zaprojektowany na założeniach z dnia premiery powoli rozjeżdża się z rzeczywistością. Zmieniają się dobre praktyki, zmieniają się kanały, zmienia się prawo.

Przykład jest świeży: 10 listopada 2024 r. weszła w życie ustawa PKE i przedefiniowała zasady zgód marketingowych. Narzędzie do follow-upów zamrożone przed tą datą od razu zaczęło podpowiadać częściowo nieaktualne rzeczy. Ryzyko, które bierzesz na siebie przy zakupie oprogramowania, to rzadko awaria, znacznie częściej ciche starzenie się produktu.

Nie zaczynamy od naszych opinii

Najłatwiej zbudować narzędzie do follow-upów wokół tego, co my sami uważamy za dobrą komunikację. Świadomie tego nie robimy. Opinie założycieli starzeją się równie szybko jak oprogramowanie, z tą różnicą, że nikt ich potem nie weryfikuje.

Zaczynamy więc nie od opinii, tylko od dowodów: od tego, co ludzie naprawdę mówią o kontakcie, który dostają od biur nieruchomości.

Agent deep research

Wewnątrz Domuris pracuje agent badawczy, wewnętrzne narzędzie AI, które nieustannie analizuje, jak w praktyce wygląda komunikacja z klientem w nieruchomościach. Przeszukuje publiczne dyskusje, opinie i sygnały z rynku, szukając w nich konkretów: co irytuje ludzi w automatycznych follow-upach, jakie wiadomości są naprawdę chwalone, jak zmieniają się dobre praktyki i przepisy.

To nie jest jednorazowy research sprzed premiery, odłożony później do szuflady. To proces, który trwa, bo komunikacja z klientem również się nie zatrzymuje.

Agent bada, człowiek decyduje

Jedna rzecz musi tu być powiedziana wprost: agent nie zmienia produktu sam. Nie przepisuje Domuris w nocy. Robi co innego, porządkuje ustalenia i przekazuje je zespołowi. To człowiek decyduje, co z tych ustaleń trafia do produktu, a co odrzucamy jako nietrafione.

To ta sama zasada, na której stoi sam Domuris: AI wykonuje pracę, człowiek podejmuje decyzję. Research bez nadzoru jest równie ryzykowny jak follow-up bez nadzoru.

Dzięki temu żadna zmiana w produkcie nie jest kaprysem algorytmu. Każda przechodzi przez ludzką ocenę, czy naprawdę pomaga biuru i czy jest zgodna z prawem.

Co to znaczy dla Twojego biura

W praktyce znaczy to jedno: Domuris, za który płacisz, nie jest zakładem o to, że założenia z 2026 roku będą trafne także za rok. Kiedy zmienia się prawo, tak jak przy wejściu PKE, zmiana znajduje odbicie w produkcie. Kiedy rynek wypracowuje skuteczniejszy sposób kontaktu z klientem, trafia on do Domuris, bo wcześniej zauważył go agent.

Nie kupujesz wersji 2026. Kupujesz narzędzie, które się nie zatrzymuje, i które z czasem obsługuje Twoje leady coraz trafniej, bo uczy się na tym, co klienci naprawdę mówią.